Kawałek historii polsko-niemieckiej

W sobotni poranek 11 sierpnia Głusi czekali na zamówiony autokar przed siedzibą Oddziału Zachodniopomorskiego Polskiego Związku Głuchych. Pogoda nie była upalna, ale bardzo przyjemna. O ósmej wszyscy wyjechali ze Szczecina i byli na miejscu o godzinie 10 w Pniewie przy Muzeum Fortyfikacji i Nietoperzy – Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym. Uczestnicy podzielili się na dwie grupy, każda z grup miała swoją tłumaczkę. Zaplanowana była dłuższa trasa (do 2,5 godz.) i uczestnicy musieli przygotować na wycieczkę pieszą, ubrać  się ciepło, bo w podziemiach temperatura utrzymuje się na stałym poziomie 10 stopni Celsjusza, a także wziąć latarkę,  ponieważ część tunelu nie jest w ogóle oświetlona.

Najpierw przewodnik zaprowadził nas do małego budynku i opowiadał o historii fortyfikacji, którą zaczęli budować w roku 1934, a robotnikami byli zwyczajni Niemcy. Prace wstrzymali w roku 1938 na rozkaz Hitlera, który kilkakrotnie wizytował budowę MRU  i był niezadowolony z postępu prac i dużego wydatku. Wznowiono prace podczas II Wojny Światowej i tym razem robotnikami byli jeńcy wojenni.

Po opowiadaniu historii przewodnik zaprowadził na miejsce, gdzie znajdują się „zęby smoka” – system zapór przeciwpancernych, takie małe betonowe ostrosłupki ułożone w szeregu, których czołgi nie mogą przejechać oraz kopuły pancerne robione z betonu. Przewodnik tez wspomniał, że Niemcy chcieli budować taką fortyfikację wzdłuż granicy niemiecko-polskiej.

I uczestnicy weszli do środka bunkra pancernego „Panzerwerk 717” i zobaczyli jak niemieccy żołnierze mieszkali w różnych pomieszczeniach. Potem zeszli niżej około 25 m schodami do systemu podziemnego, który łączy różne bunkry pancerne, te tunele czynne mają w sumie około 30 km. W części tuneli żyją nietoperze (te tunele są zamknięte dla zwiedzających ze względu na ochronę nietoperzy) – zimą nocuje około 30 tysięcy z 12 gatunków nietoperzy. Przewodnik poprowadził tunelem, a potem wszyscy musieli oświetlać latarką aż do stacji kolejowej „Heinrich” w 800 m. Stacja kolejowa nie jest oświetlona, była potrzebna latarka, by móc zobaczyć pociąg kopalny, niektórzy widzieli latające nietoperze, potem wracali z powrotem do rozgałęzienia tuneli do innego bunkru „Panzerwerk 716”.  W tym miejscu stoją kopuły pancerne robione z metalu, nie z betonu.

Przy bunkrze uczestnicy wsiedli i pojechali opancerzonym transporterem BTR 152, który ma 65 lat. Emocje i przeżycia były gwarantowane, był ryk silnika, tumany kurzu i zapach spalin. Czysto i wygodnie nie było, ale to miała być właśnie przygoda.  Na terenie muzeum był czas na przerwę obiadową.

Potem wszyscy pojechali do Międzyrzecza i  tam zwiedzali urokliwy i mały zamek –  średniowieczną twierdzę obronną wzniesioną ok. 1350 roku przez króla Kazimierza Wielkiego, a po tym mieli czas wolny i  zwiedzali miasteczko Międzyrzecz.

Wycieczka była bardzo udana i w planie mamy kolejne ciekawe wycieczki po naszym regionie!