Przeszłość kusi! Na Biskupin Głusi!

‘Międzynarodowy Dzień Głuchych’ (ang. International Day for the Deaf) to święto obchodzone corocznie w ostatnią niedzielę września, ustanowione w 1958 roku przez Światową Federację Głuchych (ang. World Federation of the Deaf, WFD), wieńczące przedłużony później do pełnego tygodnia ‘Międzynarodowy Tydzień Głuchych’ (ang. International Week of the Deaf, IWD) upamiętniający powstanie tej organizacji we wrześniu 1951 roku.

Warto wspomnieć, że powołując do życia ‘Dzień Głuchych’, Federacja ogłosiła jednocześnie konkurs na najlepszy plakat upamiętniający święto (Bruksela 1958). Wygrał go polski malarz Henryk Osten-Ostachiewicz (1911-1974), osoba niesłysząca i postać absolutnie wyjątkowa, zwłaszcza dla kręgu szczecińskich Głuchych (w czasie II wojny światowej służył w straży obrony przeciwlotniczej w Warszawie w drużynie głuchoniemych, biorąc również czynny udział w Powstaniu Warszawskim, jeden ze współzałożycieli Związku Polskich Artystów Plastyków w Szczecinie, inicjator utworzenia Koła PZG w Szczecinie). Plakat przedstawiał twarz z przekreślonym uchem.*

Z tej okazji, w dniach 22 -24 września Oddział Zachodniopomorski Polskiego Związku Głuchych, po raz kolejny, tym razem wspólnie z oddziałami PZG: Dolnośląskim, Kujawsko-Pomorskim oraz Opolskim zorganizował festyn z okazji Międzynarodowego Dnia Głuchych.  Tegoroczna edycja, pod hasłem  „Przeszłość kusi! Na Biskupin Głusi!”, odbyła się w Biskupinie a zrealizowano ją w ramach projektu dofinansowanego ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

W tym roku, dzięki zawiązanemu w celu realizacji projektu partnerstwu, po raz pierwszy świętowaliśmy w tak licznej grupie a uczestnicy imprezy przyjechali z tak odległych miejscowości (w festynie uczestniczyło 195 osób niesłyszących i niedosłyszących z województw: dolnośląskiego, kujawsko-pomorskiego, opolskiego i zachodniopomorskiego).

Impreza rozpoczęła się w piątek, 22 września. Uczestnicy – sześcioma autokarami – zjechali do Zajazdu w Biskupinie, na kolację. Już na samym początku festynu uczestnicy mieli okazję spotkać innych głuchych, często dawnych znajomych, których nie widzieli przez wiele lat. Wieczorne spotkanie było również okazją do nawiązania nowych kontaktów. Rozmowy trwały do późnych godzin nocnych i nie przerwała ich nawet świadomość, że dnia następnego, w sobotę odbędzie się długa, sportowo-rekreacyjna, część festynu.

W sobotę 23 września /poranek bez słońca, pogoda pozornie nie sprzyja zabawie/ uczestnicy spotkali się przy Zajeździe, gdzie otrzymali od organizatora szczegółowy plan imprezy. Liczna grupa – 195 uczestników – zostaje podzielona na 5 podgrup, z których każda bierze udział w 5 różnych konkurencjach sportowo-rekreacyjnych, prowadzonych przez animatorów wspieranych przez tłumaczy języka migowego.  Konkurencje, jakie rozegrano podczas festynu to m.in: unihokej (hokej na trawie), gry i zabawy z piłką nożną, zabawy i gry integracyjne, łucznictwo. Odbyły się także mini warsztaty artystyczne. W konkurencji unihokeja głusi poznali techniki i tricki hokejowe, ćwiczyli w slalomie, opanowywali rzuty karne. Na koniec rozegrano mini mecze na dwie grupy.

W dyscyplinie piłki nożnej uczestnicy, po rozgrzewce, ćwiczyli prowadzenie piłki nogą prawą i lewą dokoła słupka, rzuty karne. Na zakończenie rozegrano mini mecz piłki nożnej.

Gry integracyjne były okazją do przeprowadzenia wyścigów takich jak: bieg z piłką, bieg z workiem na głowie czy przeciąganie liny. Najwięcej radości uczestnikom sprawiła zabawa w grę pn. „Każda piłka knuje”, czyli popularnie zwany „zbijak”, podczas którego dwa zespoły, poruszające się na swoim polu z piłką usiłują „zbić” przeciwnika.  Osoba trafiona (skuta) schodzi z boiska, wygrywa drużyna, w której zostanie chociaż jedna osoba.  Podczas zabawy w łucznictwo wiele osób nauczyło się jak strzelać strzałami z łuku do tarczy. Uczestnicy warsztatów artystycznych poznali technikę malowania woskowych obrazów, stworzyli kwiaty origami i kolaże.

Części rekreacyjno-sportowa zakończyła w godzinach wieczornych. Uczestnicy byli bardzo zadowoleni, niektórzy z nich przyznali nawet, że dawno nie byli tak długo na Świerzym powietrzu oraz, że dawno tak dobrze nie bawili „na sportowo”, ponieważ brak czasu, praca czy inne obowiązki na to im nie pozwalały. Nawet nieciekawa pogoda nie była w stanie zepsuć humoru i zadowolenia uczestników festynu.

W sobotę do uczestników imprezy dołączył Pan Krzysztof Kotyniewicz – Prezes Zarządu Głównego. Tak dużą imprezą zainteresowała się także telewizja (podczas popołudniowej części imprezy ekipa TVP z Bydgoszczy przygotowała relację dla Panoramy). W materiale telewizyjnym poruszono także temat ogólnopolskiej akcji społecznej „Wkręć się w miganie”, która ma zachęcić słyszących do kontaktu z tymi, którzy słyszą ciszę. W ramach akcji każdy może nagrać krótki film i następnie zamieścić go w geście solidarności w Internecie. Materiał TVP można także obejrzeć na stronie internetowej Panoramy, [panorama.tvp.pl/34112882/wkrec-sie-w-miganie].

Po obiedzie wykonano, tradycyjnie, jak co roku, zdjęcie grupowe wszystkich uczestników imprezy z okazji Międzynarodowego dnia Głuchych.

Dzień I imprezy zakończyła uroczysta kolacja w restauracji. Uczestnicy zasiedli przy długim stole. Były między innymi torty z zimnymi ogniami, pamiątkowe dyplomy dla uczestników, skoczna muzyka, zabawne konkursy, wesołe tańce. Wszyscy dobrze bawili do drugiej nocy.

W niedzielę, ostatni dzień imprezy, po śniadaniu uczestnicy udali się do Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, by zwiedzać historyczne miejsce – osady w Biskupinie. Termin imprezy zbiegł się w czasie z innym świętem Biskupina; na terenie Muzeum odbywał się akurat festyn archeologiczny pn. „Bogowie wojny”. I tak było wiele atrakcji, z których uczestnicy mogli korzystać: w starym grodzie można było zobaczyć ludzi w przebraniu staro-słowiańskim, obejrzeć pokazy lepienia garnków, tkactwa, wykuwania metali, itp. Były też inscenizacje walki Legionów rzymskich z słowiańskimi wojownikami, pokazy obsługi broni rzymskiej i słowiańskiej. Przewodnicy oprowadzający po muzeum opowiadali natomiast ciekawą historię społeczeństwa prasłowiańskiego.

Trzydniowa impreza zakończyła się obiadem, po którym Głusi pożegnali się i dopytywali z nadzieją organizatorów, czy za rok będzie ponownie uda się zorganizować podobny wyjazd. Byli tak zadowoleni i była doskonała atmosfera. To było bardzo udane święto Głuchych.

W imieniu Głuchych bardzo dziękujemy za wspaniałą organizację, rzetelne tłumaczenie pracowników PZG i wspaniałe gry przygotowane przez animatorów.

źrodło: Wikipedia [link]