Restrukturyzacja ma duże szanse

 

 Kolejna debata o restrukturyzacji oświaty nie przyniosła porozumienia między magistratem a broniącymi swoich szkół rodzicami. Radni będą głosowali niemal na pewno nad restrukturyzacją w takiej formie, jaka proponuje miasto. I prawie cały "przejdzie" przez głosowanie radnych. 

Prezydent Piotr Krzystek, a z nim wiceprezydent Elżbieta Masojć powtarzali po raz kolejny, że ten rok to ostatni moment na likwidację 21 szkół - jeśli się tego nie zrobi, załamie się budżet szczecińskiej oświaty. W zamian uczniowie będą mieli więcej godzin pozalekcyjnych, dodatkowe zajęcia z języków, przeprowadzone zostaną remonty szkół. - Nie będziemy oszczędzać na oświacie, ale zracjonalizujemy wydatki - mówiła Masojć.

Rodzice, którzy zawiązali Szczeciński Komitet Obrony Dzieci obstają przy swoich racjach. - Nie chcemy rozmawiać tylko o pieniądzach, ale o dzieciach - podkreślała Agnieszka Przybylska, sekretarz komitetu. - Magistrat powinien przede wszystkim oszczędzać na wydatkach administracyjnych, a nie szkołach.

Ale magistrat nie zamierza rezygnować z restrukturyzacji. Zgodnie z projektem od 1 września z mapy Szczecina zniknąć ma osiem podstawówek i gimnazjów, dwie szkoły specjalne, jedno liceum ogólnokształcące, pięć liceów profilowanych i pięć przedszkoli. Miasto proponuje także, aby połączyć ośrodki dla dzieci niedosłyszących z ośrodkami dla dzieci niesłyszących. Chyba że zdecyduje się je przejąć marszałek. - Jeśli marszałek nie będzie chciał tego zrobić, to dzieci nie słyszące i słabosłyszące będą uczyły się w różnych klasach w jednej szkole - mówi dyrektorka Wydziału Oświaty w Urzędzie Miasta Lidia Rogaś.

Odpowiedzi marszałka do dziś nie ma. Mówi się jednak, że nie weźmie on na siebie kosztów utrzymywania szkół.

Głosowanie nad koncepcją odbędzie się w piątek na sali sesyjnej Rady Miasta. - Jesteśmy za restrukturyzacją w zaproponowanej formie - mówi szef klubu PO Paweł Bartnik. - Duże wątpliwości budzi w nas tylko pomysł łączenia dwóch szkół specjalnych dla dzieci niedosłyszących i niesłyszących.

Tego samego zdania jest klub SLD. - Zwrócimy się z wnioskiem do prezydenta o wycofanie tego projektu uchwały - zapowiada szef klubu Jędrzej Wijas. - Jesteśmy za rozdzielaniem podstawówek od gimnazjów.

Klub PiS decyzję w sprawie restrukturyzacji miał podjąć w poniedziałek wieczorem. Możliwe, że radni PiS będą przeciwni łączeniu szkół specjalnych, ale poprą pozostałe uchwały. Mówi się także, że w PiS w ogóle może nie być dyscypliny klubowej podczas głosowania.

  

Marcin Górka

20.02.2006