|
Emocje przed głosowaniem o szkołach
|

Pikieta przed przedszkolem na Wyszyńskiego |
Nie będzie likwidacji dwóch szkół specjalnych dla
dzieci niesłyszących i słabosłyszących - miasto wycofało się z tych planów.
Z zamykania pozostałych 19 szkół i pięciu przedszkoli - nie.
Cięcia zostały zaplanowane ze względu na coraz mniejszą
liczbę dzieci. Mają wejść w życie od nowego roku szkolnego. W piątek
sesja Rady Miasta, na której zapadną ostateczne decyzje.
Radni z Komisji Oświaty są "za"
W środę prezydencki projekt restrukturyzacji oceniali
radni z Komisji Oświaty. Wystawili notę pozytywną, a ich ocena ma bardzo duże
znaczenie dla wyniku głosowania piątkowej sesji. Debacie przysłuchiwali się
i głos zabierali rodzice. - Zamknięcie Gimnazjum nr 4 przy ul. Piastów, do
którego uczęszczają dzieci z rodzin dysfunkcyjnych, będzie skutkowało postępującym
wykluczeniem społecznym tych dzieci - mówiła Agnieszka Przybylska, jedna z
mam.
W miejscu likwidowanych przedszkoli publicznych mają
powstawać prywatne. - Będzie za mało czasu na nabór do przedszkoli - oburzał
się Grzegorz Kasicki, ojciec dziecka z Przedszkola nr 47 przy ul.
Tomaszowskiej. - Zanim miasto zatwierdzi uchwały, kurator wyda opinię i
zostanie ogłoszony konkurs na prowadzenie prywatnej placówki, będzie już
czerwiec. To jest czas na debatę o przekształceniach, ale na rok 2008.
Mimo tych uwag radni z Komisji Oświaty zgodzili się na
przekształcenia pięciu przedszkoli. Miasto gwarantuje, że przez dwa lata
rodzice dzieci, które będą kontynuowały w tych placówkach zajęcia, nie będą
płacić większych opłat, różnicę między ceną przedszkola prywatnego a
publicznego pokryje gmina.
Zastrzeżeń radnych nie wzbudziły również plany
likwidacji małych szkół - SP 21 na Głębokim i SP 49 w Podjuchach. Tam najgłośniej
protestują rodzice. Szkoły mają zostać uspołecznione - teraz rodzice mogą
zorganizować się w stowarzyszenia i wystartować w konkursie na prowadzenie
tych placówek. Gmina na każdego ucznia przekaże 100 proc. subwencji.
Upadł projekt likwidacji dwóch szkół specjalnych
- Prezydent Piotr Krzystek przychylił się do apelu
kuratora oświaty i radnych o wstrzymanie planów połączenia Specjalnego Ośrodka
Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Słabo Słyszących przy ul. Grzymińskiej i
Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niesłyszących przy ul.
Szpitalnej - oznajmiła podczas posiedzenia komisji wiceprezydent Elżbieta
Masojć.
Była poseł i radna ruszyły na pomoc rodzicom
Podczas gdy w magistracie odbywała się debata - w
centrum miasta przed przedszkolem nr 28 przy al. Wyszyńskiego (jedno z pięciu
przeznaczonych do likwidacji) trwała pikieta rodziców. - Jeżeli miasto
zdecyduje się na likwidację szkół, to mamy przygotowane pozwy do sądów
cywilnych - zapowiedziała Małgorzata Rohde, była poseł i szefowa
Europejskiej Unii Kobiet (jej dziecko uczęszcza do podstawówki na Głębokim,
która jest na liście do likwidacji).
Zdaniem Rohde, do sądów mogą występować rodzice tych
dzieci, które mają zalecenia od psychologów, by uczęszczały do małych
placówek, a m.in. takie ze względu na wyższe koszty kształcenia jednego
ucznia chce likwidować gmina.
Panie z Unii Kobiet zapowiedziały, że kategorycznie
sprzeciwiają się zamykaniu publicznych przedszkoli. Na likwidację szkół się
zgadzają, ale nie teraz i nie w takiej formie. Politykę miasta skrytykowała
wiceprzewodnicząca zachodniopomorskiego oddziału EUK i radna sejmiku (klub
PiS) Małgorzata Jacyna-Witt.
- Najpierw miasto powinno przygotować plan
funkcjonowania oświaty - mówi Małgorzata Jacyna-Witt. - Rodzice muszą
wiedzieć, jak długo dana szkoła będzie funkcjonowała. Nie mogą być
zaskakiwani.
Inni szczecińscy radni PiS zapowiadają głosowanie za
restrukturyzacją.
Na pikiecie obecna była także pełnomocnik wojewody ds.
rodziny i kobiet Katarzyna Nowakowska-Strojek, którą działaczki z EUK
poprosiły o wsparcie. Pełnomocnik stanowczo sprzeciwia się zamykaniu
publicznych przedszkoli: To błąd - powiedziała. - Przedszkole ułatwia
szkolny strat. Pozwala na lepszą pracę z dziećmi z rodzin dysfunkcyjnych.
Miasto: oświata nie straci, a zyska
Miasto zapewnia, że miejsc w przedszkolach nie
zabraknie. Restrukturyzacja ma przynieść w tym roku 3 mln zł oszczędności
a w przyszłym 9 mln zł. Wiceprezydent ds. oświaty Elżbieta Masojć podkreśla,
że dzięki temu miasto będzie mogą sfinansować dodatkowe zajęcia
pozalekcyjne, pomoce naukowe, remonty szkół, a w kolejnych latach budowę
nowych szkół na Warszewie, w Wielgowie i w Żydowcach.
Jolanta Kowalewska, Mikołaj
Radomski Fot.
Cezary Aszkiełowicz / AG
22.02.2006
|