Radni nad likwidacją

Co usłyszą głusi?

 

MARSZAŁEK województwa zachodniopomorskiego Norbert Obrycki podejmie dziś decyzję w sprawie przejęcia od miasta SOSW dla Dzieci Słabo Słyszących i SOSW dla Dzieci Niesłyszących. Gdyby tak się stało, szkoły mogłyby funkcjonować oddzielnie. Miasto chce połączenia obu ośrodków i jest to jedna z najbardziej kontrowersyjnych propozycji.

PROJEKT przejęcia placówek przez marszałka złożył w ubiegłym tygodniu kurator oświaty Maciej Kopeć. W swym piśmie wyjaśnia, że obie grupy dzieci wymagają różnych metod nauki i terapii. Zdaniem kuratora, placówki mają charakter regionalny, gdyż uczniowie pochodzą z różnych powiatów Zachodniopomorskiego. W SOSW DSS przy ul. Grzymińskiej na 121 uczniów 81 jest z terenu, w SOSW DN przy ul. Szpitalnej z terenu pochodzi 65 uczniów na 85. Kurator podkreśla, że metody stosowane w SOSW dla Dzieci Słabo Słyszących w pełni przygotowują wychowanków do samodzielnego funkcjonowania w społeczeństwie. Absolwenci kontynuują naukę w szkołach policealnych i wyższych. Podobnie jest w ośrodku dla Dzieci Niesłyszących, ale ci absolwenci w kontaktach z osobami słyszącymi potrzebują po- mocy tłumaczy języka migowego, a w dalszym kształceniu wspomagania językiem migowym.

- Dzięki temu, że skończyłam szkołę przy Grzymińskiej, jestem dziś studentką IV roku pedagogiki rewalidacyjnej na Uniwersytecie Szczecińskim - powiedziała Magdalenia Rogulska, absolwentka SOSW DSS. - Łączenie tych szkół to nieporozumienie. To dwa światy! Gdybym trafiła do tak połączonej szkoły, dziś tylko bym migała. Dzięki specjalistom, logopedom ze szkoły, mogę się porozumieć z każdym słyszącym i głuchym.

Pismo z prośbą o przejęcie obu ośrodków skierował także do marszałka prezydent Szczecina, Piotr Krzystek. Przy okazji zaproponował też przejęcie Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego przy ul. Kamiennej. Ta placówka nie figuruje na liście szkół ujętych w programie restrukturyzacji. Prezydent swą prośbę tłumaczy tym, że na 53 wychowanki 51 pochodzi z innych powiatów. - Miasto ponosi znaczne koszty na prowadzenie tych placówek, tymczasem kształci się w nich dużo osób spoza Szczecina - powiedziała Lidia Rogaś, p.o. Wydziału Oświaty UM. Dodała, że gdyby marszałek szkół nie przejął, projekt zakłada połączenie ośrodków dla słabosłyszących i niesłyszących w zespół szkół z osobnymi klasami.

Dziś na posiedzeniu Komisji Edukacji radni podejmą decyzję, jak w piątek zagłosują na sesji poświęconej restrukturyzacji oświaty. Przypomnijmy: około 20 proc. szczecińskich szkół ma zostać zlikwidowanych. Obecnie w Szczecinie jest 167 szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Zgodnie z zamierzeniami magistratu od l września br. miałyby przestać istnieć 4 szkoły podstawowe, 5 gimnazjów, 12 ponadgimnazjalnych i 2 ośrodki specjalne (liczące po kilka szkół). W kolejnych dwóch -  trzech latach ma zostać wygaszonych 7 szkół. Cała restrukturyzacja ma więc dotyczyć ponad 30 szkół.

E. KUBERA

21.02.2007