Aparatura dla niedosłyszących w Filharmonii

 

Muzykę ze wszystkimi jej odcieniami i barwami usłyszą w Filharmonii Szczecińskiej niedosłyszący. Od 4 lutego zacznie działać tam specjalna aparatura. 

- Dotychczas te osoby słyszały nakładające się dźwięki, co odbierało przyjemność uczestniczenia w koncercie, a teraz będą słyszeć jak zdrowi ludzie - cieszy się Jadwiga Igiel-Sak, dyrektor Filharmonii.

W sali koncertowej zamontowana została nowoczesna aparatura, która przechwytuje dźwięki, poddaje je cyfrowej obróbce i wysyła do odbiorników, w które wyposażeni będą niedosłyszący. Z tych odbiorników przez pętlę indukcyjną do osobistych aparatów słuchowych trafia już pełnowartościowa muzyka. Stosowne urządzenia niedosłyszący będą otrzymywali przy zakupie biletu w kasie (po okazaniu legitymacji Polskiego Związku Głuchych). Na razie Filharmonia ma ich tylko dziesięć.

- Jeżeli potrzeby będą większe, postaramy się zakupić ich więcej - zapewnia Jadwiga Igiel-Sak.

Aparatura została kupiona dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Razem z instalacją kosztowała 156 tys. zł, z czego 128 tys. dał fundusz, a pozostałe 28 tys. - Filharmonia.

Andrzej Kowalczyk z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, ma nadzieje, że również inne instytucje kulturalne w naszym mieście zainstaluje takie wyposażenie. - Pieniądze na to są, a wnioski o dofinansowanie można składać do końca listopada - dodaje Kowalczyk.

 ziz

31.01.2006