Mija lato, a Szczecinianie wciąż wędrują

 

Na klubowym spotkaniu podczas czytania codziennej prasy w sobotnio-niedzielnym wydaniu „Głosu Szczecińskiego" przeczytaliśmy ciekawą ofertę spędzenia wolnego czasu na zwiedzaniu średniowiecznych pałaców w Siemczynie k/Czaplinka. Opis zamku i j ego historii zaciekawił nas, postanowiliśmy odbyć podróż w przeszłość i zwiedzić dawne siedlisko znakomitych pomorskich rodów von Goltz, von Arnim i von Bredow. Szybko zorganizowała się 30-osobowa grupa i 24 sierpnia 2006r. rano wyruszyliśmy przed siebie. Zaznaczyć należy, że Siemczyno to miejscowość położona na przepięknym Pojezierzu Drawskim, którego typowym krajobrazem są malownicze, porośnięte lasami wzgórza, wśród których ciągną się niezliczone jeziora powiązane ze sobą strugami rzek. Tak więc jadąc, już z okien autokaru mogliśmy się zachwycać pięknem przyrody. Droga wiodła wśród gęstych lasów w których podziwiać można było ogromne dęby i buki, które -jak się później dowiedzieliśmy - miały nawet po 450 i 300 lat, słońce odbijało się kolorami w nieruchomych taflach wody jezior - widoki te sprawiały, że czuliśmy się, jakby w innej krainie. Wyciszeni, trochę rozleniwieni dotarliśmy do Siemczyna, gdzie czekał na nas przewodnik. Oprowadził nas po kompleksie pałacowym, od średniowiecznych piwnic aż po „szubienicowy strych" i opowiedział ciekawe dzieje rodu von Goltz, von Arnim i von Bredov. Z dużym zainteresowaniem słuchaliśmy historii tego rodu, była ona inna od tych, które dotąd poznawaliśmy. Potem przeszliśmy do przypałacowej Alei Grabów -oczom naszym ukazał się niesamowity widok, konary 160-letnich drzew są nieprawdopodobnie splątane w przedziwne zawijasy, węzły, pętle. Jak mówi historia, to dzieło szalonego ogrodnika. Bywa nawet, że gałąź wyrasta z pnia i wrasta w niego z powrotem, nie wypuściwszy liści.

Ten wyjazd pozwolił nam dojrzeć walory sąsiadujących z ziemią szczecińską terenów, wcale nie trzeba daleko wyjeżdżać, by zobaczyć jak piękne krajobrazy są w naszym kraju. Kolejny dzień upłynął szczecinianom bardzo korzystnie, dostarczył wiele wrażeń i pozwolił poznać malowniczy, prawie górski krajobraz na Pomorzu Zachodnim.

 

Wrażeniami 30-to osobowej grupy nieslyszących

ze Szczecina podzieliła się Irena Smolińska

 

9,10/2006