Dom dla żyjących w ciszy

Wszyscy są gospodarzami

 

Najlepszy relaks - to prace ręczne. Jeśli nie wyklejanie czy malowanie, to może zwijanie włóczki. Teraz w Domu jest jej bardzo dużo. Przekazała ją jedna ze szczecińskich szkót, która likwidowała swoją pracownię tkacką. Gospodarze Domu na pewno wyczarują z włóczki prawdziwe cacka....

W DOMU Dziennego Pobytu Osób Niesłyszących przy ul. Anieli Krzywoń w Szczecinie Dąbiu czas wolny niemal codziennie spędza prawie 30 osób z uszkodzeniami słuchu. To przede wszystkim emeryci i renciści. Tutaj spotykają się ze znajomymi, uczestniczą w różnych zajęciach - malują, wyplatają, kleją, szyją. Sami też dbają o dom - sprzątają, czasami gotują, a jak trzeba, to wykonują też drobne prace remontowe. Dom ten od kilku już lat prowadzi Zachodniopomorski Oddział Polskiego Związku Głuchych.
  

Nowe ściany i szafy

Nie do poznania zmienił się tam ostatnio duży pokój. Gospodarze odmalowali ściany i odnowili meble. Stara meblościanka wygląda dziś niemal jak nowa Wystarczyło ją okleić. Teraz jest jaśniejsza Dzięki temu pokój wydaje się większy. A to bardzo ważne miejsce. Wieczorami schodzą się tutaj osoby, które chcą obejrzeć telewizyjne wiadomości. Na miejscu jest zawsze osoba, która je przetłumaczy na język migowy. A przed wiadomościami i po nich jest chwila na wspólną kawę, herbatę, czasami też ciasto. Bo mieszkańcy domu w tamtejszej kuchni czasami coś pieką czy gotują. Ale w ostatnich tygodniach nieco mniej czasu mają na pracę w kuchni. Zbliża się Wielkanoc. To czas kiermaszów przedświątecznych. A Dzienny Dom Pobytu Niesłyszących z Dąbia zawsze ma się czym pochwalić. Przez kilka tygodni, a nawet miesięcy jego mieszkańcy przygotowują pisanki, zajączki, kurczaczki, stroiki i wszystko to, co w tym świątecznym czasie ładnie będzie wyglądało w domu i w święconce. Pracy więc teraz nie brakuje. A dzięki sprzedaży tych wytworów będą pieniądze na kolejne materiały, może na jakieś zakupy do domu.

  

l do ogrodu

Do zagospodarowania przez gospodarzy domu przy ul. Anieli Krzywoń jest teraz piwnica sąsiadująca z ich ogrodem. Wymaca jednak remontu. Potrzebne są firmy lub osoby prywatne, które zaoferują fachową pomoc.

Po świętach praca też się nie skończy. Będzie jednak już nieco inna. Bo w ubiegłym roku dom wzbogacił się o piękny ogród. Wyposażony już został w meble ogrodowe. Posadzono w nim wiele roślin. Wiosną ponownie ożyje. Ale będzie wymagał pracy - jak każdy ogród. Za to czas wolny będą mogli w nim spędzać mieszkańcy całej dzielnicy. Jesienią zorganizowano w nim festyn integracyjny. Możliwe, że w tym roku będzie można to powtórzyć. A warunki do przygotowania festynu i utrzymania ogrodu w dobrym stanie teraz będą jeszcze lepsze. TBS „Prawobrzeże" przekazało domowi piwnicę w pobliskim budynku. Okna z niej wychodzą na ogród. To idealne miejsce do przechowywania całego sprzętu ogrodniczego. Piwnica wymaga jednak remontu. Do tego potrzebna będzie pomoc fachowców. Ale dotychczasowe doświadczenia wskazują, że dobrych i bezinteresownych ludzi nie brakuje. Tak pewnie będzie i tym razem.


  
  

Tekst i fot. (sag)
 

29.03.2006